O kwiatach słów kilka
Wiosna, Bratku!
Na Rysinach wiosnę witają niepozorne, ale dzielne Bratki. Uwielbiam ich poczciwe, kolorowe „mordki” – ta feeria barw, tak charakterystyczna dla bratków, jest nie do powtórzenia wśród innych gatunków kwiatów latem.
Wszyscy uwielbiamy niezapominajki i pierwiosnki - kwiatki, które urokliwie prezentują się same w sobie, ale polecam posadzić je w towarzystwie kwiatów cebulowych, to dopiero jest wiosenna mieszanka wybuchowa! Oczywiście cebulki sadzimy jesienią, a wiosną dosadzamy np. bratki i niezapominajki, w ten sposób powstają ładne kompozycje w donicach.
Bratki, niezapominajki, prymulki są typowymi kwiatkami wiosennymi, które preferują delikatne słońce i wilgoć. Nie lubią natomiast czerwcowych upałów, mają wówczas tendencję do szybkiego więdnięcia – koniec maja, połowa czerwca to najwyższy czas, kiedy ze spokojnym sumieniem możemy pożegnać się z bratkami, a w ich miejsce posadzić można inne kwiaty, w zależności od warunków, które panują w ogrodzie lub na balkonie.
Słoneczne miejsca będą idealne dla Pelargonii, na które, mam nadzieję, wróci wreszcie moda!!! Są w różnych kolorach, mają piękną fakturę liści, nie są wymagające, a to duży atut, kwitną bardzo długo i są bardzo towarzyskie – można je komponować z innymi roślinami. Na słońcu dobrze będą się czuły również takie rośliny jak gazanie, żeniszki, cynie, aksamitki, lantana, werbena patagońska, smagliczka, szałwia błyszcząca, czy wieloletnie: lawenda, perowskia, oleandry, no i trawy ozdobne, nadają zwiewności i luzu kwiatowym kompozycjom. Goździki chińskie, aksamitki, werbena , nasturcja, tymianek, macierzanka, szałwia omszona, szczypior ale też i rudbekia, krwawnik , rozchodniki , floksy, szałwia to roślinki które doskonale odnajdą się na słonecznym balkonie.
Bardzo lubię byliny lata, bodziszka w różnych odmianach, uwielbiam kocimiętki , chabry, ostróżki, floksy i wiele innych „wiejskich” roślin, które wracają do łask i pięknie prezentują się w towarzystwie wytwornych lilli, pysznych piwonii czy hortensji.
Według mnie zdecydowana większość roślin jest zadowolona, gdy pozwolimy im rosnąć w umiarkowanych warunkach, nie w na skrajnie nasłonecznionym balkonie (tutaj mogą się zagotować korzenie! i na nic się zdaje podlewanie albo nadmierna ilość wody!) ale i nie w tzw. „studni” bez dostępu światła. Do takich miejsc należy szukać roślin, które rosną w lasach tropikalnych pod koronami wysokich drzew, są np. epifitami i wymagają rozproszonego światła, przykładem są paprocie, niektóre kaktusy np. grudnik, który kwitnie w miesiącu, kiedy faktycznie światła jest jak na lekarstwo, a i dzień jest bardzo krótki.
Dobór odpowiednich roślin, jest niewątpliwie kluczowy, ale to nie jedyny warunek, który powinniśmy spełnić. Mam na myśli nasze wyobrażenia i fantazje, pobudzane przez piękne zdjęcia w gazetach ogrodniczych. Niestety, nie w każdym ogrodzie chcą się zadomowić np. niezapominajki czy stokrotki. Z kolei u naszego sąsiada mogą okazać się roślinami, które określa mianem chwastów, a to oznacza, że są niepożądane. Aż trudno w to uwierzyć, ale czasami słyszę, że ktoś już ma dosyć w swoim ogrodzie niezapominajek, mięty, paproci, bluszczyka, barwinka itp....a świadczy to o tym, że dany ogród właśnie spełnia wszystkie warunki, tak ważne dla tych gatunków. To może stanowić dla nas cenną podpowiedź jakim podłożem dysponujemy w ogrodzie. Jednocześnie sadzenie "na siłę" krzaka Lilaka lub Perukowca może okazać się zabiegiem trudnym i wymagającym dużo wysiłku, żeby w takich warunkach się przyjął, bo akurat woli ziemię bogatą w wapń.
Bardzo ważne jest stanowisko, na którym docelowo posadzimy roślinę. Jeżeli w naszym ogrodzie panuje półcień, tzn. że rośliny mają do dyspozycji od 3 do 6 godzin słońca i możemy założyć, że gleba nie jest przesuszona, więc nie musimy podlewać nadgorliwie. Pamiętajmy, żeby podłoże, w którym posadzimy rośliny wzbogacić co najmniej kompostem na start, podłoże nie może być ani zanadto przepuszczalne, tzn. nie sam piasek, ani za bardzo zwarte, gliniaste – dodatek kompostu pozwoli na tzw. "rozluźnienie" struktury ziemi i wzbogaci ją w składniki pokarmowe.
Postarajmy się również docenić pracę dżdżownic - są bardzo pożyteczne - tworząc swoje mieszkanka w korytarzach i labiryntach, naturalnie spulchniają ziemię i wzbogacają ją swoimi odchodami. Proszę tych zwierzątek nie unicestwiać!
Jeżeli dysponujemy „tylko” balkonem, to podobnie jak w ogrodzie -wazny jest dobór pojemnika oraz dobre, wolne od szkodników i patogenów podłoże, zakupione w sprawdzonym miejscu. Jeżeli nad rośliną, którą chcemy kupić fruwają nisko nad podłożem czarne muszki, przypuszczalnie są to ziemiórki, proszę tej rośliny nie kupować! ponieważ wprowadzicie sobie Państwo do uprawy szkodniki, które są trudne do zwalczenia. Reasumując rośliny powinny być "zdrowe" to duży atut.
Sedno sprawy, to nasza podstawowa wiedza, na temat roślin i ich doboru w zależności od warunków jakie jesteśmy im w stanie zapewnić. Jeżeli ktoś nie ma tzw. "ręki do kwiatów", wówczas dobrym pomysłem jest kolekcjonowanie kaktusów i rozchodników, i to jest bardzo dobre rozwiązanie. Nie raz widziałam piękne balkony miłośników sukulentów! Nie wszyscy musimy posiadać tylko ukwiecone balkony, bo to wymaga naszej częstej uwagi i pielęgnacji ogrodu, czasem zaś tylko nas utwierdza w przekonaniu, że ulubiony gatunek jest niezastąpiony.
W półcieniu z przewagą cienia mogą rosnąć: begonie, marcedonie, niecierpki waleriana ale i lobelie, fuksje, złocienie, kufea czy heliotrop.
Tolerancyjna (w kwestii światła) jest Iresine o pięknych czerwonych listkach. Szukając kwiatów do zacienionych miejsc warto też pamiętać o takich pnączach jak kobea, wilec trójbarwny, dynia zwyczajna, groszek, fasolka, nasturcja. Dobra kompozycja na balkon to może być niecierpek i waleriana, w towarzystwie begonii królewskiej i lobelii przylądkowej.
Rośliny wieloletnie, które mogą rosnąć w zacienionej części ogrodu, lub na balkonie mało nasłonecznionym: bergenia sercowata, tawułka, zawilce, brunera wielkolistna, barwinek.
Chciałam tylko zwrócić uwagę, że poza wyborem odpowiednich roślin do panujących warunków na naszym balkonie, w ogrodzie ważne są również doniczki, tzw. pojemniki. Nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie które są najlepsze – plastikowe, ceramiczne, czy drewniane.
Każdy wybór ma swoje plusy i minusy. Starajmy się dobrać przede wszystkim odpowiednią wielkość – donice raczej nie powinny się zwężać ku dołowi, trudno jest przesadzać potem rośliny które mają mocno rozrośnięty system korzeniowy.
O gustach i kolorach podobno się nie dyskutuje pozostawiam więc wybór plastikowa czy ceramiczna doniczka w gestii osoby zainteresowanej – po prostu pamiętajmy, że donica skrzynia czy inny pojemnik również nadaje walorów estetycznych kompozycjom kwiatowym.
Bardzo wspaniałomyślnym pomysłem są łąki na balkonie. Mieszanka różnych nasion kwiatów, dobranych tak, żeby były atrakcyjne dla owadów zapylających, niektóre posiadają niezwykłe walory kolorystyczne, inne dobrane są przede wszystkim ze względu na oszałamiające zapachy. Ale nie tylko dla pszczół możemy być wspaniałomyślni – jest sporo roślin o jadalnych kwiatach min nasturcja, ogóreczki, lawenda, begonia, nagietki, bratki, modne kwiaty cukinii, groszku - może nie posiadają nadzwyczajnych walorów smakowych same w sobie, ale stanowią dopełnienie jako walor wizualny, który może pobudzić nasze kubki smakowe, pięknie dekorują dania są często nieodzowne gdy przygotowujemy wystawne dania, albo gdy po prostu lubimy piękno na stole.
Można komponować w tej samej donicy, lub skrzyneczce balkonowej rośliny kwitnące z ziołami, z warzywami. Można posadzić na słonecznym balkonie tymianki, w towarzystwie ozdobnych macierzanek, stokrotek afrykańskich, pelargonii bluszczolistnej.
Na Rysinach – w beczce od lat wspaniale nam się sprawdza kompozycja, która budzi Państwa zachwyt – kocimiętka w towarzystwie szczypioru, który zakwita podobnie jak kocimiętka na fioletowo, wygląda bardzo dekoracyjnie. Za to w wysokich, stabilnych donicach sadzimy pomidora, w towarzystwie rumianków i aksamitek, które odstraszają ewentualnych niechcianych gości – szkodniki.
Mówiąc o kwiatach mam też na myśli rośliny, których główną ozdobą są liście, wówczas kwiaty schodzą na plan drugi. Najlepsze i najwdzięczniejsze przykłady to wilec ziemniaczany, kocanki, bluszczyk kurdybanek, trzykrotki, koleusy, iresine, tojeść rozesłana, starzec popielny, mulenbekia – malutkie okrągłe listki o wiszącym pokroju, a z roślin wieloletnich: funkie, bluszcze/hedery, żurawki, dąbrówka rozłogowa.
A jeszcze są pnącza jednoroczne tunbergia oskrzydlona, nasturcja, wilec, fasolka ozdobna, groszek pachnący, chmiel. Uwaga! te pnącza są bardzo lubiane przez mszyce….
Chciałabym tylko podkreślić, że nie zawsze ziszczą się moje przepowiednie i może okazać się tak, że akurat nie wszystkie rośliny będą w danym sezonie dostępne na Rysinach ale za to może pojawić się dla nas wszystkich jakaś roślina niespodzianka?
Elastyczność w doborze roślin jest zawsze mile widziana i odświeża nasze ogrody, balkony, tarasy – z roślinami jak z nauczycielami w szkole – czasem zastępstwo ulubionego kwiatka jest miłą odmianą w pielęgnacji ogrodu, czasem zaś tylko nas utwierdza w przekonaniu, że ulubiony gatunek jest niezastąpiony.
Do miłego zobaczenia w naszych ogrodach i ogródkach!