Ikona - ilustracja gwiazda Rysiny
Ikona - ilustracja gwiazda Rysiny Ikona - ilustracja gwiazda Rysiny

ZIMA

Archiwalna notatka o zimie, mrozie i pracy gospodarstwa

Zimą pamiętajmy o podlewaniu zimozielonych roślin, oraz o dokarmianiu ptaków, które, ufamy że się nam odwdzięczą zjadając szkodniki latem… (trudno „się dogadać” ze szpakami aby zjadały szkodniki ale nie ruszały truskawek, z łosiami czy dzikami – w ogóle nie ma mowy o partnerstwie).

Archiwalna notatka o rodzinie, tunelu i kwiatach

Grudzień to czas na intensywny odpoczynek, bo w styczniu – Tata przebiera już nogami kiedy można już rozpocząć kolejny rok ogrodnika! W styczniu ogrodnik obserwuje pogodę (zresztą robi to zawsze), ale przebieg zimy daje dobry prognostyk z czym będziemy mierzyć się już za parę miesięcy. Najgorsze myśli są wtedy gdy ściśnie mocny mróz i zawieją bezlitosne wiatry ze wschodu, wówczas ziemia zamarza i wysycha na wskroś, a to nie wróży nic dobrego. Zupełnie serio – styczeń to miesiąc, w którym mamy czas na planowanie ewentualnych zmian w gospodarstwie, czasem wynikających z chęci spróbowania czegoś nowego, czasem wymuszonych przez wymagania ziemi.

Archiwalna notatka techniczna o zimowych zamówieniach i przygotowaniach

Planowanie! To słowo klucz. Krótkie styczniowe dni i długie wieczory to najlepszy czas żeby poddać maszyny rolnicze gruntownym przeglądom i koniecznym naprawom, naostrzyć sekatory do cięcia drzewek owocowych, noże do wycinania kalarepy w kwietniu i młodej kapusty w maju. To właśnie teraz zamawiamy nasiona roślin, planujemy poplony, których rolą jest wzbogacanie ziemi strudzonej wysiłkiem mijającego sezonu.

W lutym koncentrujemy się na dobrostanie gleby. Należy ją przygotować pod przyszłe zasiewy. Nie można dopuścić żeby straciła wilgoć i swoją strukturę, którą uzyskuje w czasie zimowych mrozów (przemarzanie i odwilż w naturalny sposób poprawia strukturę ziemi). Teraz właśnie pobieramy próbki gleby żeby określić jej pH i ustalić czego ziemi może brakować? Dodatkowo nawozimy kompostem i obornikiem, co jest nieodzowne, żeby wzbogacić ziemię w materię organiczną, która przerodzi się w próchnicę, czarne bogactwo ziemi. Ten proces jest niebywale istotny dla powodzenia przyszłych plonów. Przedwiośnie to stale towarzyszące nam naturalne zapachy wsi, nawożenia – tak wiemy, że niekiedy uciążliwe dla Państwa, ale co roku ziemia nam pokazuje, że warto przez chwilę znosić tę niewygodę, dla okazałych i smacznych warzyw.

Archiwalna notatka o pogodzie i początku przedwiośnia

W tunelach, jeżeli temperatura jest powyżej zera, najlepiej ok. 4 stopnie wysiewamy różne rodzaje sałat, pory, rzodkiewkę, seler naciowy, seler korzeniowy i często, ale nie zawsze udaje nam się wysiać szpinak. To nowalijki które pojawiają się w sprzedaży z końcem marca, w kwietniu, ale i warzywa korzeniowe, na które będziemy czekać do lata. W cieplejszych pomieszczeniach wysiewamy pierwsze pomidory – do zobaczenia w sierpniu!

Z końcem lutego zaczynamy przycinać drzewka owocowe, to najlepszy czas również dla odświeżenia porzeczki i borówki amerykańskiej, ale zdarza się, że w natłoku wiosennych obowiązków zabieg ten wykonujemy dopiero późnym latem po zbiorach. Równolegle z planowaniem warzywnej strony Rysin, nie zapominamy o kwietnym aspekcie Gospodarstwa. Bratki są podlewane, zasilane, wietrzone lub przykrywane podwójną warstwą agrowłókniny żeby nie zmarzły.

Cały rok na Rysinach to wspólny trud wielu osób – poczynając od Taty – naszego stratega i jego uroczego adiutanta Mamy, która dba o codzienne sprawne działanie Gospodarstwa i o to, aby było zawsze przytulnie, pięknie (te kwiaty!) i domowo, przez wszystkich naszych pracowników – tych którzy pracują z nami cały rok i tych którzy wpadają na ratunek sezonowo, latem, gdy każda para rąk jest na wagę złota, aż po naszych uroczych Gości – Państwa, których obecność i zadowolenie daje nam satysfakcję z ciężkiej, ale fajnej pracy.

Do zobaczenia na Rysinach.

Archiwalna notatka z napisem Rodzinne gospodarstwo